Ściany dużego sześcianu na pierwszym ekranie przedstawiają różne wygenerowane obrazy. Odwiedzający widzi przedmiot oferty, zanim przeczyta wyjaśnienie technologii. Nazwa pozostaje widoczna za obiektem, a różowe tło łączy ekran z resztą prezentacji. Kompozycja zachęca najpierw do obejrzenia możliwego rezultatu, a następnie do poznania procesu, który prowadzi do jego przygotowania. Ważny jest konkretny materiał, a nie abstrakcyjny symbol sztucznej inteligencji.
Taki produkt potrzebuje czegoś więcej niż kolekcji atrakcyjnych zdjęć. Potencjalny klient chce wiedzieć, co dostarcza, co otrzyma i w którym momencie potrzebna będzie jego decyzja. Dlatego po wyrazistym otwarciu pojawiają się spokojniejsze sekcje opisujące proces. W przekazanej prezentacji końcowa edycja zajmuje ciemny blok, w którym obraz sąsiaduje z wyjaśnieniem. Zmiana tempa daje miejsce na czytanie, zachowując związek z identyfikacją.
Sześcian jest tutaj częścią koncepcji strony. W działającym interfejsie trzeba byłoby osobno ustalić sposób renderowania, ładowanie, sterowanie oraz wariant z ograniczonym ruchem. Same makiety nie potwierdzają wdrożenia takich funkcji PicPac. Przy podobnym zamówieniu najpierw sprawdzilibyśmy, czy ruch pomaga porównać przykłady, czy tylko opóźnia przejście do kolejnej sekcji. Dopiero wtedy warto wybrać technikę realizacji, uwzględniając telefon, wolniejsze połączenie i rozmiar obrazów.